Master a kompozycja — dwa zestawy praw w jednym utworze
Jedna piosenka może mieć dwa niezależne zestawy praw: do kompozycji oraz do konkretnego nagrania. Ten podział wyjaśnia, kto może wydać zgodę, kto pobiera tantiemy i dlaczego dystrybutor nie załatwia wszystkich praw.
Najprostszy model: piosenka i nagranie to nie to samo
Kiedy słuchasz jednego utworu na Spotify, w praktyce spotykają się co najmniej dwa dobra prawne. Pierwsze to kompozycja: melodia, harmonia i tekst. Drugie to master, czyli konkretne zarejestrowane wykonanie tej kompozycji.
Ta różnica jest podstawą niemal całego biznesu muzycznego. Możesz napisać piosenkę, ale nie być właścicielem nagrania. Możesz też nagrać cover i posiadać prawa do własnego mastera, mimo że nie jesteś autorem kompozycji.
Myśl o kompozycji jak o przepisie, a o masterze jak o konkretnym daniu przygotowanym według tego przepisu.
Kto kontroluje kompozycję
Prawa do kompozycji należą początkowo do twórców: kompozytora, autora tekstu i ewentualnie innych współautorów. Część praw może być później powierzona wydawcy muzycznemu albo organizacji zbiorowego zarządzania, takiej jak ZAiKS w Polsce czy PRS for Music w UK.
W praktyce z kompozycją wiążą się m.in. tantiemy za publiczne wykonanie, emisję, streaming oraz reprodukcję. To dlatego autor piosenki może zarabiać również wtedy, gdy ktoś inny nagrywa jej cover.
Kto kontroluje master
Master to konkretne nagranie. Jego właścicielem może być artysta self-release, label albo inny producent fonogramu, zależnie od umów i finansowania nagrania. ZPAV wskazuje, że producentowi fonogramu przysługują wyłączne prawa m.in. do zwielokrotniania i udostępniania nagrania. W UK analogiczną warstwę praw obsługuje m.in. PPL w zakresie emisji i publicznego odtwarzania.
Jeśli więc ktoś chce użyć oryginalnego nagrania w reklamie, filmie albo samplu, nie wystarcza zgoda autora kompozycji. Trzeba uwzględnić również prawa do mastera.
Przykład: trzy różne sytuacje
| Sytuacja | Kompozycja | Master |
|---|---|---|
| Wydajesz własny utwór nagrany samodzielnie | zwykle Twoja lub współautorów | zwykle Twój |
| Nagrywasz cover | należy do autorów oryginału | Twój nowy master |
| Samplujesz oryginalne nagranie | prawa do kompozycji mogą być potrzebne | zgoda właściciela mastera jest kluczowa |
Dlaczego dystrybutor nie rozwiązuje wszystkiego
Dystrybutor cyfrowy dostarcza nagranie do Spotify, Apple Music i innych serwisów oraz rozlicza przychody związane z dystrybucją mastera. Nie oznacza to automatycznie, że reprezentuje wszystkie prawa autorskie do kompozycji.
To szczególnie ważne przy współpracy. Funkcja podziału przychodów u dystrybutora może dzielić pieniądze z mastera, ale nie zastępuje ustalenia udziałów autorskich w kompozycji. Te dwa podziały mogą mieć zupełnie inne procenty.
Praktyczna zasada dla niezależnego twórcy
Przy każdym wydaniu zapisz osobno: kto jest autorem muzyki i tekstu, jakie są udziały w kompozycji, kto finansował i kontroluje master oraz kto ma prawo udzielać licencji na nagranie.
Jeżeli te cztery informacje są jasne przed premierą, późniejsze rejestracje, tantiemy, synchronizacja i rozliczenia z współtwórcami są znacznie prostsze.
Źródła i odniesienia
- 1
- 2
- 3
Więcej wiedzy
Powiązane artykuły
Tantiemy i royalties — skąd przychodzą pieniądze w muzyce
Muzyka zarabia na wiele sposobów — streaming, live, synchronizacja, radio. Wyjaśniamy różnice między prawami kompozytorskimi a masteringowymi i jak działają ZAiKS i PRS for Music.
Sampling, remix i interpolacja — dlaczego to nie jest zwykły cover
Cover, remix, sample i interpolacja brzmią podobnie tylko na poziomie języka potocznego. Prawnie i dystrybucyjnie są to różne sytuacje, które wymagają innego sposobu uzyskania zgód.